Rok 2012 przyniósł wiele zmian w regulacjach prawnych dotyczących rynku nieruchomości na Półwyspie Synaj. Zmiany te dotyczą nie tylko inwestorów zagranicznych, ale również samych Egipcjan.

Nowe prawo przewiduje, iż właścicielami gruntów na tym terenie mogą być jedynie obywatele Egiptu nie posiadający żadnego innego obywatelstwa oraz firmy z wyłącznie egipskim kapitałem. Obcokrajowcy (oraz Egipcjanie posiadający więcej niż jedno obywatelstwo) mogą natomiast nabywać mieszkania i domy na zasadach dzierżawy wieczystej na okres 30-stu lat, z możliwością przedłużenia tego okresu do lat 50-ciu.

Przepisy dotyczące ograniczeń w nabywaniu nieruchomości przez obcokrajowców na Synaju stanowią kompromis, umożliwiający im posiadanie nieruchomości na półwyspie, przy jednoczesnym zagwarantowaniu bezpieczeństwa i interesu narodowego Egiptu, w kontekście tych niezwykle ważnych strategicznie ziem.

Swoją drogą polskie władze mogły by się od egipskich wiele nauczyć w temacie dbałości o interes narodowy. Podczas gdy w Polsce wyprzedaje się wszystko bez mrugnięcia okiem, Egipt idzie w zupełnie innym kierunku, mając jednak świadomość tego jak ważni z punktu widzenia gospodarki są zagraniczni inwestorzy i napływający wraz z nimi kapitał.

Wokół nowych przepisów pojawiło się jednak bardzo wiele kontrowersji. Po pierwsze pojawiły się głosy, iż wprowadzane prawo będzie działać również wstecz obejmując też tych, którzy nieruchomości na Synaju nabyli przed jego uchwaleniem. Jednak młoda egipska demokracja po raz kolejny wykazała się dojrzałością, a tego typu pomysły zduszone zostały w zarodku.

Wątpliwości pojawiają się także w kontekście różnego traktowania Egipcjan z jednym obywatelstwem niż tych z obywatelstwem podwójnym- ci drudzy w świetle nowych uregulowań traktowani są jak obcokrajowcy. Problem w tym, że egipska konstytucja nie wprowadza rozróżnienia na Egipcjan z jednym bądź podwójnym obywatelstwem, a tym samym według wielu prawników naruszona została zagwarantowana przez konstytucję zasada równości obywateli wobec prawa.

Kolejny problem pojawił się po tym, gdy postanowiono wyłączyć z użytkowania 5 kilometrowej szerokości pas ziemi wzdłuż granicy ze Strefą Gazy i Izraelem. Tłumaczono to względami bezpieczeństwa, jednak tego typu argumenty nie przekonały będących w posiadaniu tych ziem Beduinów. Władze Związku Plemion Synaju reprezentujące ich społeczność zaapelowały do rządu by rozwiązać ten problem do końca stycznia bieżącego roku.

Wszystkie te przepisy mają na celu przede wszystkim zapewnienie Egiptowi bezpieczeństwa i nie są przeciw nikomu skierowane. Stanowią kompromis, który absolutnie nie przekreśla możliwości posiadania apartamentu czy willi w Sharm el Sheikh przez obcokrajowców. Do zainwestowania na Synaju zachęca dodatkowo aktualny kurs walut: 1 EGP= 0,47 PLN, a to oznacza, że nieruchomość można aktualnie nabyć o 10% taniej, aniżeli w październiku, czy nawet listopadzie 2012 roku.

[źródło: FILIP RĘBACZ Nieruchomości SHARM EL SHEIKH]