Egipt to nie tylko starożytne zabytki i muzea, cudowne widoki czy przepiękne plaże i najwspanialsze na świecie rafy koralowe. To również bazary i bazarki, gdzie przekonać można się o tym, że Egipcjanie to urodzeni handlarze. Sprzedają przeróżne rzeczy, robią to z niekłamaną przyjemnością, a większość miast wygląda jak jeden wielki bazar. Targowiska w Egipcie czynne są niemal przez całą dobę. Oświetlone nocą nabierają dodatkowego uroku.

Niezależnie od pory dnia zawsze panuje tu gwar, głosy sprzedawców zachwalających swój towar dobiegają zewsząd, a przytłaczająca wręcz mnogość tychże towarów przyciąga jak magnes. Dominują figurki faraonów i wielbłądów, przyciągająca głównie uwagę pań biżuteria, orientalne buty, fajki wodne, papirusy i niezwykle trwałe olejki zapachowe czy perfumy.

Dla Egipcjan nie ma rzeczy niemożliwych, jeśli sprzedawcę przypraw zapytamy o coś, czego nie ma on w swojej ofercie, to możemy być pewni, że on i tak to załatwi. Sprzedawcy są tutaj niezwykle uprzejmi, więc nie powinno dziwić, że zapraszając klienta na herbatkę spytają go o samopoczucie.

Robiąc zakupy w Egipcie nie tylko należy pamiętać o tym by się targować, wręcz wypada to robić. Dla osób, które poznają trudną sztukę negocjacji, może się ona okazać prawdziwą przyjemnością. Wielu turystów negocjowanie cen z początku znajduje jako krępujące, pamiętać jednak należy, że w kulturze Egiptu jest to czynność, która urosła wręcz do rytuału, a dla Egipcjan to chleb powszedni.

Na początek należy zrobić rekonesans i sprawdzić u różnych sprzedawców ile kosztuje interesujący nas towar, potem wybrać konkretne stoisko i tam negocjować cenę. Negocjacje zaczynamy od podania połowy ceny proponowanej przez sprzedawcę, jeśli szybko zgodzi się na naszą ofertę, oznacza to, że cena nadal jest za wysoka i należy próbować jeszcze ją zbić. Należy pamiętać, by nie okazywać nazbyt chęci zakupu danego towaru, bo automatycznie podnosi jego wartość w oczach sprzedawcy. Trzeba być cierpliwym, ponieważ rytuał negocjacji potrafi niekiedy trwać naprawdę długo. Ważnym jest również, by nie proponować zbyt niskiej ceny za towar, okazując w ten sposób szacunek sprzedawcy, z drugiej strony powinniśmy pozostać niewzruszeni na jego lamenty. Cały urok negocjowania cen, polega właśnie na tym, by obie strony znalazły przysłowiowy „złoty środek”.

Egipscy handlarze doskonale potrafią ocenić zasobność portfela klienta. Dlatego też udając się na zakupy, nie należy zakładać na siebie zbyt dużo biżuterii czy innych rzeczy świadczących o naszym bogactwie, bo to automatycznie podniesie wartość towarów, które chcemy nabyć. Pod żadnym pozorem nie należy też iść na zakupy pierwszego dnia po przylocie będąc jeszcze nieopalonym, bo dla egipskich kupców oznaczać to będzie tylko tyle, że mamy jeszcze bardzo dużo pieniędzy do wydania, co również nie pozostanie bez wpływu na ewentualne negocjacje cen produktów, które pragniemy nabyć. Gdyby sprzedawca nie chciał opuścić ceny, należy powiedzieć, że to nasz ostatni dzień wakacji i zwyczajnie nie mamy już więcej pieniędzy… jeśli to nie podziała, oznacza to tylko tyle, że prawdopodobnie zaproponował nam uczciwą cenę.

(źródło: E-SHARM.PL)