Benny Shanon – profesor psychologii z Uniwersytetu Hebrajskiego stwierdził, że biblijni Izraelici znajdowali się pod wpływem substancji psychoaktywnej, gdy Mojżesz zniósł z góry Synaj tablice z Dziesięcioma Przykazaniami.  Shanon przypuszcza, że grzmoty, błysk i dźwięki trąb wydobywające się z góry opisane w biblijnej Księdze Wyjścia były skutkiem zmienionego stanu świadomości.

Na pustyni Synaju rośnie bowiem roślina, której nasiona od wieków sprzedaje się na bazarach wschodu zamiast haszyszu ze względu na silne właściwości halucynogenne.

O jaką roślinę chodzi? Peganum harmala nazywana też pogankiem rutowatym, rutą stepową albo rutą syryjską. Jest to sukulent z rodziny parolistowatych, występujący głównie na pustyni i w skalistych górach na bardzo dużym obszarze: w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie, a nawet w Europie w rejonie śródziemnomorskim (Hiszpania, Włochy i Grecja).

 

Roślina ta była przez Żydów wykorzystywana ze względu na przypisywane jej właściwości lecznicze i magiczne. Dywagacje psychologa zostały bardzo różnie przyjęte. Ortodoksi zareagowali na te doniesienia z oburzeniem, wskazując np. na niestosowność dosłownego objaśniania wydarzeń opisanych w Biblii.

(źrodło: kopalniawiedzy.pl)