Dlaczego Egipt?

O dojrzałości rynku nieruchomości najlepiej świadczy stabilność cen w czasie, gdy według analityków powinny one drastycznie spadać. Tę właśnie dojrzałość i stabilność udowodnił rynek nieruchomości w Egipcie w 2011 i 2012 roku!

Podczas gdy wartość domów i mieszkań w Europie czy USA leciała na łeb na szyję z powodu światowego kryzysu, w Egipcie pomimo lokalnych zawirowań politycznych spowodowanych rewolucją, ceny za metr kwadratowy nieruchomości utrzymały swój dotychczasowy poziom.

Jednak najtaniej jest właśnie teraz! Z czego to wynika? Otóż z aktualnych kursów walut- jeszcze rok temu funt egipski kosztował 0,55- 0,60 PLN, dziś kosztuje 0,46 PLN! A to oznacza „bonifikatę” na poziomie 10- 15% w stosunku do roku 2012 na samych tylko różnicach kursowych.

Ponadto większość mieszkań i domów zlokalizowanych nad Morzem Czerwonym zakupiona została za gotówkę, co pozwoliło uniknąć problemów związanych z bańką spekulacyjną wywołaną przez globalne banki na większości światowych rynków. Do tego dochodzi kolejny aspekt, czyli ogromny potencjał wzrostowy lokalnego rynku, który największy boom inwestycyjny ma jeszcze przed sobą. Z jednej strony na straty nie chcą narazić się dotychczasowi właściciele (a stać ich na to, dlatego nie nastąpiła masowa wyprzedaż), z drugiej zaś coraz bardziej zainteresowani inwestowaniem w Sharm el Sheikh są klienci z Emiratów Arabskich, czy Arabii Saudyjskiej.

Na przestrzeni ostatnich lat wartość nieruchomości w Sharm el Sheikh rosła przeciętnie na poziomie 8% rocznie. Faktem jest, iż przez „Arabską Wiosnę Ludów” trend wzrostowy został chwilowo wyhamowany, ale jeszcze bardziej znamienne jest właśnie to, iż w jej wyniku ceny nieruchomości nie spadły, a utrzymały swój dotychczasowy poziom, nie przynosząc strat właścicielom. Na realizację zysków przyjdzie jedynie poczekać odrobinę dłużej.

Zatem aż strach spytać, jaki kataklizm w skali globalnej musiałby się wydarzyć, by można było stracić na inwestycji w nieruchomość na egipskim półwyspie Synaj?

Najstarsza zasada inwestorów brzmi, by lokować kapitał właśnie w kryzysie, bo to jedyna szansa na wysoki zysk. Czy jest więc lepsze miejsce do zainwestowania niż to, gdzie nawet z powodu kryzysu stracić się nie dało?

Plany inwestycyjne dla tego regionu, również pozwalają snuć bardzo realistyczne sny o niebotycznych zyskach z inwestycji w nieruchomości na tym terenie. Dlaczego?

Po pierwsze ogromna przestrzeń, która pozostała do zagospodarowania by dokończyć konsekwentnie realizowaną koncepcję urbanistyczną, jaką jest Sharm el Sheikh. To docelowo spowoduje, iż budowane obecnie osiedla, w przyszłości staną się tymi zlokalizowanymi najbliżej linii brzegowej Morza Czerwonego, a tym samym będą najbardziej wartościowymi nieruchomościami w całym mieście.

W dalszej odległości od linii brzegowej realizowane są obecnie ogromne przedsięwzięcia na imponującą wręcz skalę, takie jak np. CityStar, o którym więcej przeczytać można tutaj. Tego rodzaju inwestycje staną się bodźcem do wzrostu cen nieruchomości w sąsiedztwie, podnosząc prestiż całego kurortu.

Bodźcem do wzrostu wartości nieruchomości stanie się również niewątpliwie planowany most, który połączy Sharm el Sheikh z Arabią Saudyjską. Stworzy to zupełnie nowe realia, niespotykane od 1948 roku poprzedniego stulecia, kiedy to powstało państwo Izrael, rozdzielające świat arabski na dwie części. Bezpośrednie połączenie połączenie z bogatszą częścią świata arabskiego nie może pozostać bez wpływu na wartość nieruchomości i rozwój Synaju. Więcej informacji o samym moście przedstawiamy tutaj.

Reasumując, stabilność lokalnego rynku nieruchomości, oraz planowane kolejne inwestycje na tym terenie, powodują iż w tej chwili właśnie jest najlepszy moment na ulokowanie tu kapitału. Bardzo atrakcyjne w skali światowej ceny za metr kwadratowy nieruchomości, powodują, iż lokalny rynek ma ogromny potencjał wzrostowy.

Na uwadze mieć należy również nowe przepisy, które weszły w życie w 2012 roku. Więcej na ten temat przeczytać można tutaj.

[źródło: Filip Rębacz, NIERUCHOMOŚCI SHARM EL SHEIKH]