Z niczego stworzyć coś, z piasku pustyni zbudować oazę tropikalnej zieleni- oto recepta według której powstało Sharm el Sheikh. Patrząc na dzisiejsze, tętniące życiem miasto, pełne luksusowych hoteli, basenów i palm, aż trudno uwierzyć, że jeszcze 30 lat temu nie było tu praktycznie niczego. Dlatego właśnie tak często miasto porównywane jest z Las Vegas: oba powstały na pustyni i oba stały się tętniącymi przez całą dobę życiem ośrodkami pozwalającymi uciec od problemów codzienności.

Determinacja i ciężka praca tysięcy ludzi dały początek rajowi na ziemi, a Sharm el Sheikh, wraz z innymi egipskimi kurortami, na chwilę obecną wytwarzają dzięki turystyce ponad 10% egipskiego PKB. Jednak to nie koniec, bo potencjał południowego Synaju jest dużo większy niż sukces, który udało się dotychczas osiągnąć.

Tereny rozciągające się od przepięknych plaż i krystalicznie czystych wód Morza Czerwonego, aż do stóp malowniczych gór Synaju, to obecnie jedne z bardziej rozwojowych i perspektywicznych miejsc na Ziemi. Nie bez powodu interesują się nimi inwestorzy, którzy wcześniej realizowali swoje projekty w Dubaju, który stał się już dla nich zwyczajnie za ciasny.

Dzięki temu, Sharm el Sheikh to kompleksowo zaplanowany, rozciągający się na przestrzeni 40-tu kilometrów wzdłuż linii wybrzeża ogród, który wyrósł na piaskach pustyni. A perspektywy rozwoju są lepiej niż dobre.

Tempo i skalę zmian, najlepiej obrazują zdjęcia miasta na przestrzeni lat, miasta które rozwija się dla ludzi i dzięki ludziom… Jak zmieniło się lotnisko, rozwinęły się poszczególne dzielnice, jak jeszcze 10 lat temu wyglądały taksówki wożące turystów, i jak w latach 80- tych wyglądało centrum miasta, dziś główne centrum rozrywki? Oceńcie sami!