Wielką zagadką Piramid jest obecność Sfinksa.

Około 350 metrów od piramidy Chefrena stoi Wielki Sfinks zwany przez Arabów ‚Abu Ghul’, co oznacza: ojciec strachu czyli upiór. Posąg ma 73 metry długości, jest wykuty z jednej skały i przedstawia lwa o ludzkiej głowie, która prawdopodobnie jest podobizną samego Chefrena trzymającego straż przed własnym grobowcem.

Skąd hipoteza, że Sfinks w istocie ma twarz faraona Chefrena? Podczas badań  w Gizie ustalono, że w blokach wapiennych obu tych budowli występuje identyczny układ warstw, które kryją skamieniałe szczątki numulitów (morskie organizmy), czyli, że zarówno mityczny posąg jak i świątynia Chefrena zostały wykute z bloków skalnych, które pochodzą z tego samego miejsca – z kamieniołomu, który otacza Sfinksa. Mark Lehner, amerykański archeolog, dyrektor Ancient Egypt Research Associates twierdzi, że Sfinks jest integralną częścią płaskowyżu, w którym się znajduje. Twierdzi, że został wykuty ze skały tzw. ostańca, który stanowił element krajobrazu pustyni w Gizie. Według Lehnera wykuciem ogromnego lwa zajmowało się około 100 tys. Egipcjan przez niemal 3 lata.

Lokalizacja piramidy Chefrena i Sfinksa również nie są przypadkowe. W dniu równonocy wiosennej, cień egipskiego lwa i piramidy Chefrena idealnie się pokrywają. Według wiary Starożytnych Egipcjan oznacza to, że Sfinks pomaga władcy zejść do zaświatów i rozpocząć dalsze życie wieczne.

Do 1926 r. Sfinks był zagrzebany po szyję w piasku. Do widocznych dzisiaj uszkodzeń w sylwecie i rysach mitycznego zwierzoluda przyczyniła się częściowo erozja, spowodowana wiatrem i piaskiem, a także w większej mierze artyleria Mameluków oraz żołnierzy Napoleona, którzy urządzali wspinaczkę na Sfinksa (w owym czasie Sfinks był przysypany w znacznej mierze piaskiem i występowała tylko 5 metrowa głowa) oraz ćwiczenia strzeleckie. W ten sposób Sfinks miał stracić nos. Są też tacy, którzy uważają, że w XIII wieku Arabowie oszpecili Sfinksa, ponieważ islam zakazywał przedstawiania ludzkich postaci. Wizerunek egipskiego posągu gwałcił zasady ich wiary, toteż pozbawili go nosa i ureusza – symbolu władzy boskiej i królewskiej, który zdobił jego czoło.

Przez lata powstały różnorakie domysły na ten temat. Jedni posądzali o to żołnierzy Napoleona, którzy mieli by jakoby organizować zawody strzeleckie celując w nos. Inni dopatrywali się w tym wpływu piasku i wiatrów które tak mocno uszkodziły dolną cześć posągu. Jeszcze inni sądzą, że Sfinks utracił nos w wyniku jednego z licznych trzęsień ziemi jakie przez ponad kilka tysiącleci nawiedzały Egipt. Jest jeszcze jedna opowieść, z kroniki  kroniki arabskiej autorstwa Al-Makriziego (zm. 1436 r.):

„ … żył w naszych czasach człowiek imieniem Saim al-Dahr, który był derwiszem. Człowiek ten pragnąc uzdrowić sprawy religii, udał się do piramid i oszpecił twarz Abdul-Hol (jedno z arabskich określeń sfinksa), która odtąd do dziś pozostaje w tym stanie. Od czasu tego oszpecenia piasek wdarł się na ziemie uprawne w Giza, a ludzie przypisują to Abdul-Hol.”

Najnowsza teoria głosi, że nos Sfinksowi urwał Obelix ;-D

[źródło: e-sharm.pl]