29 września 1981 roku na rafie w pobliżu wyspy Tiran osiadł statek.

Louilla – frachtowiec zbudowany w Szwecji w maju 1952, płynął z jordańskiego portu Akaba w stronę Kanału Sueskiego. Mimo, że Cieśnina Tirańska stanowi szeroką autostradę dla żeglugi – frachtowiec zahaczył o ogromną podwodną wyspę koralową Gordon Reef.  Rafa znajduje się zaledwie kilkadziesiąt centymetrów pod powierzchnią morza, a kolos o wyporności do 3461 ton i wymiarach 107m na 14m miał zanurzenie 8,5 m. Kolizja szczęśliwie nie skończyła się zatonięciem w głębokich wodach zatoki Akaba, jednostka skutecznie wbiła się w szczyt rafy i tak pozostała. Załoga opuściła statek dopiero po 4 dniach.

Opuszczony statek pozostał na rafie koralowej i stał się atrakcją turystyczną. Przez lata słona morska woda i wiatr zniszczyły osiadły wrak, a w latach 90-ych konstrukcja zaczęła przełamywać się na pół. Nie ma potwierdzonych informacji, ale niektórzy nurkowie opowiadają, że Louilla znajduje się w tak pechowym miejscu, że w latach  90-ych uderzył w nią inny statek.

Ze względu na to, że frachtowiec  stał się „kupą złomu” organizatorzy rejsów nie pozwalają zbliżać się do niego ani nurkującym ani osobom uprawiającym snorkeling. Nurkowania i kąpiele morskie odbywają się po drugiej stronie rafy, gdzie fala i prądy morskie są spokojniejsze, bo hamuje je podwodna budowla koralowców. Płaski szczyt koralowej góry pokryty jest białym piaskiem, tam można uprawiać snorkeling. Nurkowanie po południowej i zachodniej stronie rafy odbywa się na głębokości około 20 metrów. Można tam zobaczyć majestatyczne gorgonie, liczne chetoniki, a w większej odległości od rafy pojawiają się manty, rekiny młoty, a nawet żarłacze białopłetwe.

( źródło: e-sharm.pl)