Czy faraonowie żenili się z siostrami?

Na początku okresu Nowego Państwa królowa Jahhotep II poślubiła swego brata zasiadającego na tronie – nazywał się przypuszczalnie Taa albo Kamose. Para doczekała się syna Jamesa, a ten ożenił się ze swoją siostrą Jahmes-Nafertari. Ich syn Amenhotep I prawdopodobnie również wziął sobie za żonę swoją siostrę Jahmes-Meritamon. Następny król Thotmes I nie należał do rodziny, lecz jego żona owszem. Córką tej pary małżeńskiej była Hatszepsut – wyszła za mąż za swojego przyrodniego brata, który sprawował władzę jako Thotmes II. Nie ma zatem wątpliwości co do tego, że w tamtych czasach małżeństwa braci z siostrami w królewskich rodach były na porządku dziennym i że nie miały charakteru rytualnego, lecz kazirodczy, w pełnym tego słowa znaczeniu. Później, w okresie Nowego Państwa Tutanchamon ożenił się ze swoją przyrodnią siostrą Anchesenamon.

Również poświadczone, choć rzadsze, są małżeństwa ojców z córkami. Wiemy, że własne córki poślubili Amenhotep III i Ramzes II. Ten ostatni miał nawet ze swoją córką dziecko – Bintanat. Niejasne wzmianki o kazirodztwie pojawiały się już w okresie Starego Państwa, a kolejne przekazy pochodzą z późniejszych epok, aż do panowania Ptolemeusza II w III wieku p. n. e., kiedy małżeństwa braci z siostrami stały się czymś normalnym, a stan taki utrzymywał się przez dwa stulecia. Dlaczego związki kazirodcze zawierano w pewnych specyficznych okresach?

Normalnie w społeczeństwie egipskim kazirodztwo uważane było za rzecz nie do przyjęcia, a poza królewskimi rodami nie znane jest nam żadne małżeństwo niezgodne z naturą. Potwierdzają to ówczesne postawy wobec seksualnych zachowań w obrębie rodziny. Na przykład w okresie Nowego Państwa niejaki Nebamon, majster pracujący przy królewskim grobowcu, został oskarżony o czyny nielicujące z jego stanowiskiem. Zarzucono mu między innymi współżycie seksualne z matką i córką oraz dzielenie się się jedną kobietą z własnym synem. Chociaż nie było to nielegalne, kłóciło się z normami obyczajowości. Jeżeli za nieodpowiednie uznano fakt, że ktoś uprawiał seks z dwiema osobami z tej samej rodziny, o ileż większe zgorszenie musiałby wywołać przypadek współżycia dwóch blisko spokrewnionych ze sobą osób. Dlaczego więc królowie otwarcie zachowywali się w sposób, który nie uchodził przedstawicielom innych kręgów społecznych?

Jedno z popularnych wytłumaczeń dla kazirodztwa podaje dzieło stanowiące klasykę wczesnej antropologii – „Złota gałąź” sir Jamesa Frazera. Opracował on tak zwaną teorię spadkobierczyni, według której tron dziedziczono w linii żeńskiej, ale prawo do wykonywania władzy przysługiwało wyłącznie mężczyznom, czyli mężom dziedziczek. Dlatego król, by zapewnić sukcesję swemu synowi, musiał go ożenić z własną córką. Teoria ta dla wielu naukowców brzmiała bardzo przekonująco. Dzięki niej idea kazirodczego małżeństwa uzyskiwała logiczne wytłumaczenie. Można było wyjaśnić ją jako utrzymujący się prymitywny etap ludzkiego myślenia, co w efekcie pozwalało na sformułowanie wniosku, że poczynania faraonów determinowała wciąż mocno wpływająca na życie stara tradycja – postawiwszy sprawę w taki sposób, można nawet unieważnić zarzut o kazirodztwo. Niemniej teoria spadkobierczyni dziś już nie cieszy się takim uznaniem jak kiedyś. W rzeczywistości kazirodcze małżeństwa zdarzały się stosunkowo rzadko, zatem raczej przeciwstawiały się tradycji, aniżeli ją kontynuowały.

Przypuszczalnie małżeństwo brata z siostrą niosło za sobą korzyści polityczne, jako że zapewniało dziedzictwo jednemu, konkretnemu rodowi. Niewątpliwie rodzina Jahmesa (która doszła do władzy w czasie, kiedy Egipt był podzielony politycznie) oraz Ptolemeusze (których przodkowie przybyli z zagranicy) czuli, że otaczają ich konkurenci i wrogowie. Z tego samego względu jednak nie wykraczaliby poza powszechnie przyjmowane granice moralności, tak jak czasami robili to cesarze rzymscy – ponieważ, niepewni na swoim tronie, szukaliby wsparcia wśród arystokracji. Co więc skłaniało egipskich królów do takiego postępowania w owych czasach?

Wydaje się prawdopodobne, że królowie ograniczający seksualne i matrymonialne zainteresowania do członków własnych rodów po prostu naśladowali bogów, którzy również wstępowali w kazirodcze związki. Wszyscy wcześni bogowie byli dziećmi jednego Stworzyciela, więc by wydać na świat potomstwo, nie mieli innego wyboru, jak łączyć się w pary z rodzeństwem. Każdego króla postrzegano jako równego bogom i jako cielesnego syna boga Stworzyciela, tak więc sprytnie wprowadzone w zwyczaj kazirodztwo mogło podkreślać boski status królewskiej rodziny. Korzyść Tutmozydów i Ptolemeuszów polegałaby na tym, że mogli przedstawić sami siebie jako władców, których prawo do dziedziczenia tronu pochodzi od bogów. Podobnie Amenhotep III i Ramzes II, choć mocno dzierżyli berło w dłoni, zapewne pragnęli jak najlepiej zaprezentować samych siebie jako bogów. Żyli długo, więc żony wybrali sobie z następnego pokolenia własnej rodziny.

Oczywiście, owa praktyka podnosiła też prestiż najważniejszej żony króla – jego boskiej małżonki. W przypadku rodziny Jahmesa tendencja ta znalazła kulminację w karierze Hatszepsut, która była córką, siostrą i żoną królów, a około 1473 roku p. n. e. sama zasiadła na tronie jako pełnoprawny król, władając wraz z niepełnoletnim Thotmesem III. Taka sytuacja wywołała jednak dynastyczne i religijne napięcia, w związku z czym małżeństwa braci z siostrami skończyły się po śmierci władczej królowej. Następnie zwyczaj ten jako narzędzie polityczne wskrzesili Ptolemeusze.

Ofertę wycieczek do Kairu znajdziesz tutaj: E-SHARM.PL taniewycieczkisharm.pl

(źródło: histurion.pl)