Sharm el Sheikh, podobnie jak zresztą pozostałe egipskie kurorty, kojarzy się gównie z luksusowymi hotelami, piaszczystymi plażami, basenami i błękitem krystalicznie czystych wód Morza Czerwonego. Żaden z turystów nie trafia jednak na „zaplecze” miasta, zlokalizowane w zachodniej części miasta, u podnóża malowniczych gór Synaju. Poznanie prawdziwego Egiptu, gdzie pośród Beduinów i przechadzających się leniwie kóz przejeżdża mercedes z lat 70-tych, który wygląda jakby dopiero co opuścił fabrykę w Stuttgarcie, to nie lada gratka i bez cienia wątpliwości pasjonująca przygoda. To Egipt jeszcze bardziej szczery w swej wymowie, cząstka Sharm el Sheikh,  której mieszkańcy wolą nie oglądać turystów, to  miejsce, gdzie sklepiki spożywcze i knajpki z jedzeniem nie spełniają żadnych naszych przepisów, a przewóz mebli przy użyciu popularnych półciężarówek nie ma nic wspólnego ze znanymi nam zasadami bezpieczeństwa.

Zapraszamy do obejrzenia  krótkiej fotorelacji z miejsc nieznanych turystom…

 

 

(źródło: E-SHARM.PL)